Nauczania Piotra Goursat
o współodczuwaniu

Maryja to współodczuwanie.

Maryja to współodczuwanie. Jest nim przepełniona, mówimy przecież: „I Ty, któraś współcierpiała”, Syn cierpiał i ona z Nim. Dlatego Ona potrafi nas najlepiej nauczyć współodczuwania. Kiedy widzimy wokół nas tych wszystkich biednych uzależnionych młodych, nie mówię nawet o heroinistach, ale choćby tych, którzy biorą „kwas”, musimy mieć serce przeszyte na wskroś, aby z nimi współodczuwać. W tym pomoże nam Maryja, której duszę „miecz przeniknął”.

Wypowiedź o małych poświęceniach, adoracji i współodczuwaniu z rekolekcji Bractwa Jezusowego.

Jak w praktyce być radykalnym? Możemy być radykalni jak święta Teresa od Dzieciątka Jezus, czyniąc małe, ale nieustanne poświęcenia. Małe wyrzeczenia z wielkiej miłości, choćby decyzja, aby słuchać tego, kto do mnie mówi, zamiast najpierw mówić samemu. (…) Bóg nas strzeże. Zachowuje nas w miłości, w Jego miłości. Byłem bardzo poruszony, gdy widziałem osoby, w moim oczach już prawie święte – choć można się tu mylić – były one zawsze otwarte, czasem odnosiło się wrażenie, że nie mają nic ważniejszego do zrobienia, niż przyjmować innych z miłością (…).